Stormfall: Age of War recenzja

Stormfall: Age of War darmowa gra strategiczna fantasy, przenosząca nas na ziemię Darkshire, gdzie aktualnie toczy się walka o wpływy i przyszły porządek świata.

stormfall_2

O ile możemy znaleźć cały szereg strategii rozgrywających się w średniowieczu, jak w Stronghold Kingdoms czy Goodgame Empire, tak o wiele trudniej o strategię w stylu fantasy. Naprzeciw naszym oczekiwaniom wychodzą twórcy Stormfall: Age of War. Od rejestracji, możemy podziwiać wysokiej jakości warstwę wizualną gry, ale nie tylko – w grze pojawia się głos lektora, który objaśnia nam szczegóły rozgrywki! Świetny pomysł, chociaż szkoda, że robi to w języku angielskim. Tak czy inaczej, samouczek jest dużo żywszy i ciekawszy, chociaż nie prezentuje zbyt wiele innowacji, jeśli chodzi o mechanizm rozgrywki. Otrzymujemy miasto, rozwijamy je przy użyciu surowców, a te inwestujemy dalej czy to w budynki czy jednostki bojowe. Przez kilka dni jesteśmy chronieni przed atakami z zewnątrz, dlatego należy przyśpieszyć rozbudowę swojego królestwa. Stormfall imponuje pod względem ilości budynków, opcji, jednostek i wszystkich dostępnych opcji – wielkie brawa.

stormfall_1

Kolejnym, niezwykle ważnym elementem gry, jest mechanika walki. Niestety, o ile apetyt miałem wielki, okazało się, że gra posiada dość typowy i nieco przestarzały system, w którym czekamy na raporty z bitwy. Od czasów OGame, nie wiele było strategii posiadających bardziej rozbudowane bitwy – wielka szkoda. Najjaśniejszą częścią Iron Grip: Marauders była właśnie walka, która, na dodatek, odbywała się środowisku 3D! W Stormfall zaczynamy od walki z neutralnymi bazami, które znajdują się nieopodal naszego miasta. Potem przychodzi pora także na PvP, na który powinniśmy być dobrze przygotowani. Jednostki, jakie będziemy rekrutować w trakcie gry, są podzielona na defensywne i ofensywne. Możemy przebierać wśród jednostek walczących wręcz, strzelców, kawalerzystów – wszystkie są reprezentowane przez wysokiej jakości rysunki. Jednostek nie wysyłamy samych do boju – na czele armii […]

Najlepsze gry strategiczne na przeglądarkę

Szukacie czegoś na przeglądarkę? Zobaczcie najlepsze darmowe gry strategiczne na przeglądarkę, które nie tylko dostarczają mnóstwo zabawy, ale przy tym, rzucają wyzwanie. Subiektywnie wybraliśmy wszystkie strategie przeglądarkowe za darmo, jakie zasługują na uwagę.

 

Anno Online
Może poszukujecie czegoś bardziej ekonomicznego bez wojennej zawieruchy? Anno Online od Ubisoftu powinno trafić w sedno waszych poszukiwań. Tym razem będziemy zarządzać kolonią, tworząc gospodarkę od podstaw.

anno_online_3

Na czym polega zarządzanie kolonią? Najpierw musimy zbudować pierwsze budynki gospodarcze i siedliska ludzkie, by zachęcić kolonistów do osiedlania się. Gospodarka kolonii opiera się na łańcuchach produkcji, którą tworzą siatkę zależności między sobą – w zasadzie mechanizm jest podobny, jak w innych darmowych strategiach na przeglądarkę. Grę wyróżnia jakość i bardzo dobra grafika, która robi świetne wrażenie, podobnie jak to ma miejsce w Settlers Online. Pacyfiści polubią tą grę, ponieważ nie będą musieli brudzić sobie rąk werbowaniem wojsk i działaniami wojennymi. Jak kto woli. Anno Online można pograć po polsku.

 

Forge of Empires
Najbardziej interesującą innowacją w Forge of Empires jest system technologiczny bardzo zbliżony do rozwiązań znanych w grach Cywilizacja. Kupując nowe technologie, przeskakujemy w kolejne epoki, poczynając od epoki kamienia łupanego.

forge_of_empires_3

Swojej istocie, Forge of Empires wykorzystuje standardowe rozwiązania znane z innych gier przeglądarkowych strategicznych za darmo. Rozwijamy własne miasto i czeka nas podróż począwszy od epoki kamienia łupanego – technologie są ważnym elementem rozwoju, ale najpierw musimy zadbać o wzrost gospodarczy i generowanie surowców. Forge of Empires wyróżnia się znakomitą grafiką, przez co dołącza do najbardziej udanych produkcji znanych z przeglądarki. Całość dopełnia polska wersja językowa, która zdecydowanie uprzyjemnia korzystanie z gry.

 

Goodgame Empire
Miliony graczy na całym świecie i jakość której mogą pozazdrościć inne przeglądarkowe strategie. Akcja Goodgame […]

World of Tanks recenzja

World of Tanks to jeden z największych hitów ostatnich lat i gra, w którą ostro gra aż 50 milionów graczy (ta liczba stale rośnie). Ta wojenna gra akcji, z elementami strategii to niepowtarzalna szansa, by powalczyć z graczami z całego świata, w ekscytujących bitwach z udziałem legendarnych typów czołgów – T 34, Tygrys, Pantera to tylko kilka przykładów – World of Tanks oferuje setki czołgów!

world_tanks_4

Czołgi i wojna!
Jako wielki fan tematyki II Wojny Światowej, marzyłem o podobnego typu grze, jeszcze lata temu- moje marzenia się spełniły! Najbardziej podstawowym powodem, dla którego warto sięgnąć po tą znakomitą produkcje jest niecodzienna możliwość sterowania unikatowych pojazdów pancernych z tego okresu. Czołgi, działa samobieżne oraz niszczyciele czołgów to podstawowe kategorie maszyn, które obejmują kilkaset wspaniałych pancernych bestii! Podstawowym uszeregowaniem maszyn jest jednak ich narodowość – możemy wybrać Rosjan, Amerykanów, Francuzów, Niemców oraz niedawno dodanych Anglików i Chińczyków. W ramach wyboru frakcji, dostajemy określone drzewko technologiczne w ramach, którego możemy wybierać wiele wspaniałych czołgów. Początkowo wygląda to nieco biednie, bo zaczynamy od najlżejszych, najwolniejszych i najsłabszych czołgów, ale stopniowo zdobywamy coraz mocniejsze i bardziej śmiercionośne maszyny. Czekają na nas m. in. Tygrys Królewski, Pantera, Działo samobieżne Ferdinand – Elephant, T 34, Sherman, Matylda, działa SU w wielu odmianach czy niemiecki pancerny super gigant – Mysz. To tylko znikoma część spośród setek maszyn o czym warto pamiętać. Istnieje w miarę sensowny balans między każdą z frakcji, dlatego każda z potężnych machin, posiada swój zbliżony odpowiednik w innych frakcjach.

world_tanks_1

Podczas naszych wojennych przygód, zdobywamy punkty doświadczenia oraz bardzo potężne kredyty (główna waluta gry). System jest prosty – im więcej zestrzeleń zanotujemy tym więcej otrzymujemy i jednego i drugiego. Dostajemy także bardzo pokaźny bonus, jeśli uda nam się przetrwać. Nie jest to rzecz łatwa, szczególnie, że często zdarza […]

Pirates: Tides of Fortune recenzja

Pirates: Tides of Fortune to kolejna propozycja dla graczy szukających odświeżających gier strategicznych online, które w innowacyjny sposób podchodzą nie tylko do rozgrywki, ale i do warstwy audiowizualnej.

pirates_tide_fortune_1

Plarium po bardzo udanym Stormfall: Age of War oraz Sparta: War of Empires, uraczyła nas strategią rozgrywającą się w świecie piratów i kolejnych butelek rumu – bezalkoholowego oczywiście. Gra rozpoczyna się bardzo typowo, a więc zaraz po rejestracji i odpaleniu gry w przeglądarce, czeka nas samouczkowa zabawa. Przez rozgrywkę prowadzi nas przyjemny kobiecy z głos, z mniej przyjemnym, choć cały czas sympatycznym, pirackim akcentem. Dowiadujemy się, że serce naszego małego pirackiego państewka mieści się na wyspie, w którą będziemy inwestować pieniądze i czas. Czy to generowanie surowców, czy rekrutacja jednostek – odbywa się to wszystko na wyspie. Kiedy przygotujemy statek na wojenne wojaże po okolicy, rozpoczynamy tą najciekawszą część gry, czyli plądrowanie i grabienie czego tylko się da. Samouczek wszystko ładnie wyjaśnia, a potem pozostaje nam przełożyć doświadczenie na konkretne wyniki – atakowanie graczy jest ryzykowne, dlatego sugeruje najpierw dołączyć do jakiegoś konkretniejszego sojuszu.

pirates_tides_fortune_2

Naturalnie na początku jesteśmy pod ochroną i przez kilka dni włos nam z głowy nie spadnie – wykorzystajcie jednak bardzo dobrze ten czas, ponieważ zaraz gdy skończy się ochrona, pojawią się ataki innych graczy. Rozgrywka, jak w innych grach strategicznych online, opiera się na upływającym czasie lub mikropłatnościach, ale dzięki wdzięcznemu i ciekawemu tematowi Pirates: Tides of Fortune, potrafi się obronić.

Jednostki? Żywcem wyjęte ze świata żeglarzy i piratów! Początkujący i Maruderzy weterani, oraz plejada różnej maści szumowin, które będą siały postrach na tropikalnych wodach i wyspach Pacyfiku. Każda z jednostek ma nieco inne zastosowanie, dlatego sugeruje zbudować armię, by była przede wszystkim zróżnicowana. W miarę […]

Hex: Shards of Fate recenzja

Darmowa gra karciana skierowana dla fanów bardziej skomplikowanych, ale jednocześnie przyjemnych form spędzania czasu. Zobaczcie więcej na temat gry stworzonej przez twórców Magic the Gathering.

hex_1

Jak chwalą się twórcy, swój udział w produkcji miały osoby odpowiedzialne za legendarną już karciankę Magic the Gathering, oraz oficjalną stołową grę karcianą World of Warcraft. Nie są to amatorzy, a doświadczony zespół ekspertów. Miejscem akcji jest świat Entrath, oczywiście zdominowanym przez wojnę wielu ras. Wojna wybuchła ze zdwojoną siłą, zaraz po uderzeniu wielkiego meteoru. Dlaczego miało to tak wielki wpływ na Entrath? Ano dlatego, że przed wszystkimi mieszkańcami tego świata, otworzyła się szansa wykorzystywania do swoich celów magii. Frakcja Coyotle, złożona z elfów, ludzi, orków i ludzi-kojotów a na przeciw niej, Underworld – stworzenia wyglądające jak krzyżówka orków z pająkami, mordercze zające, krasnoludy i klasyczne umarlaki. Tak więc wkraczamy do całkiem interesującego świata fantasy, świata, którego nie powstydziliby się panowie z Blizzarda.

hex_3

Jak zdążyliście już zauważyć, gra oferuje 8 ras i 6 klas, ale co istotne – zaczynamy od stworzenia własnej postaci, jak w grach MMORPG. Postać będzie niejako dowódcą armii kart, którą będziemy zbierać w tracie gry. W centrum Hex: Shards of Fate stoją pojedynki toczone 1 na 1, czy to z żywym graczem, czy komputerem, jeśli gramy w tryb kampanii. Rozgrywka nie jest ani zbyt skomplikowana, ani zbyt prosta, a wszystko z myślą o casualowych graczach – taki Hearthstone wydaje się dość banalny w porównaniu z Hex: Shards of Fate. Walka odbywa się w systemie turowym, podczas którego przeciwnicy wystawiają różne karty na polu bitwy i walczą o zwycięstwo. Gracze mają do wyboru normalne PvP, a więc walkę pomiędzy sobą, albo kampanię do gry solo. Warto zagrać solo, by zdobyć dodatkowe karty do gry. Karty są bardzo przyzwoicie […]

Sparta: War of Empires recenzja

Mityczna Sparta jest nie tylko doskonałym materiałem na filmy, ale także wyśmienitą okazją na stworzenie ciekawej strategii online. Szykujcie oręż do walki i witajcie w świecie wiecznej wojny!

sparta_war_empires_2

Sparta: War of Empires przenosi nas do daleko w przeszłość, w miejsce o którym narosło tak wiele mitów, że dość ciężko odróżnić co jest prawdą, a co fikcja – mowa o Sparcie. Wielbiciele historii powinni bez problemu odnaleźć się szybko w grze, która raczej nie odbiega od znanego kanonu gier strategicznych online. Dostajemy pod swoją kontrolę miasto, które rozwijamy mając na uwadze przyrost surowców, dobre relacje z sąsiadami i rozsądny rozwój, nastawiony na mądre inwestowanie zasobami. Już w podczas samouczka zauważymy pasek przyjaciół znany głównie z Facebooka, co sugeruje, jak bardzo ważne jest zapraszanie znajomych do gry i wymiana upominkami. Skoro jesteśmy przy samouczku, warto dodać, że niestety gra nie doczekała się jeszcze polskiej wersji językowej, ale liczę na takową w przyszłości. Patrząc na błyskawiczny rozwój i wielką popularność gry, są na to bardzo duże szanse.

sparta_war_empires_3

Menu jest bogate i możne wydawać się za bardzo skomplikowane, ale raczej dość szybko powinniście ogarnąć co jest co. Rzut oka na budynki i już jest jasne, że wraz z wybudowaniem określonych konstrukcji idzie jeszcze możliwość ich ulepszania. Rozsądne? Jak najbardziej. Fantastycznie prezentuje się armia, poczynając od lekkiej piechoty do ciężkiej i różnych jednostek historycznych – coś w sam raz dla kochających historię! Trochę szkoda, że nie możemy uczestniczyć w samej walce, ale mogę to zrozumieć z racji nacisku rozgrywki na inne elementy. O ile sprawdza się to w Heroes Online, tak nie wiem do końca czy chciałbym za bardzo ingerować w każdą z bitew? Nie wiem co Wy sądzicie, ale może jakiś drobny element wpływu na walkę, byłby mile […]

Infinite Crisis recenzja

Infinite Crisis to kolejna darmowa strategia typu dota, tym razem wydana przez firmę Turbine, znane już na rynku Free to Play. Superman, Wonder Women i Batman oraz inni bohaterowie ze stajni DC czekają!

infinite_crisis_1

Czy kochacie bardziej Marvela czy nie, powinniście zobaczyć jedną z najciekawszych premier w tym roku, na coraz bogatszym rynku Free to Play. Infinite Crisis posiada licencje DC, a więc czeka na nas wielki świat superbohaterów i superłotrów! Poczynając od najpopularniejszych, jak Batmana, Wonder Women, Doomsday’a, Green Arrow, po mniej znanych, Shazama, Aquamana. Fabuła wiążę się z uderzeniem meteorytu, który spodobał anomalię, w efekcie dochodzi do zetknięcia ze sobą, kilku równoległych rzeczywistości. Dlatego właśnie, w grze jest kilku Batmanów, Jokerów etc. Możecie spodziewać się rozgrywki bardzo zbliżonej do popularnej bezpłatnej strategii League of Legends czy stworzonej przez Valve Dota 2. W skrócie, gracze wybierają postać i walczą w pojedynkach dwóch drużyn. Cel? Zniszczenie wszystkich wieżyczek obronnych i bazy przeciwnika. W Infinite Crisis można znaleźć jeszcze inne tryby gry, ale ten tryb jest podstawą gry. By osiągać w grach typu MOBA, jakikolwiek sukces, musimy dobrze znać zarówno umiejętności każdej z postaci, jak i umiejętnie wkomponować się w drużynę.

infinite_crisis_2

Zgranie, doświadczenie i umiejętności każdego z członków drużyny, składają się na ostateczny sukces. Warto zapoznać się z umiejętnościami każdej z postaci, bo mają one zarówno inny zestaw umiejętności, jak i inne przeznaczenie podczas walki. Jedni bohaterowie specjalizują się w zadawaniu obrażeń (Flash, Catwomen), wspomaganiu innych członków drużyny (Green Latern), a jeszcze inne na walce wręcz i przyjmowaniu obrażeń (Superman) czy ataku dystansowym (Joker). Bardzo istotną częścią całości gry jest lista bohaterów, jaką gracze mają do wyboru przed rozpoczęciem meczu. Kiedy ten się już zacznie, będziemy kontrolować swojego herosa i rozwijać go w podobny sposób, jak to ma miejsce w grach […]

Might and Magic Heroes Online recenzja

Ubisoft kolejny raz uraczył nas darmową grą Free to Play, a więc rzucamy wszystko i wchodzimy do Ashanu. Might and Magic Heroes Online nie wymaga pobrania, ponieważ jest dostępna w przeglądarce!

heroes_online_1

Might and Magic Heroes Online przenosi graczy do świata 6stej odsłony serii, a więc świata Ashan, znanego za sprawą Heroes VI oraz popularnej darmowej karcianki Duel of Champions. Do dyspozycji graczy są tylko frakcje Przystani lub Nekropolii – na kolejne przyjdzie nam jeszcze poczekać. Po wybraniu frakcji, musimy zdecydować, czy wybieramy bohatera posługującego się magią czy też opierającego się o siłę oręża. Pierwsze kroki w grze to samouczek i wykonanie kilku prostych misji, a że gra została zrobiona po polsku, nie powinniście mieć większych trudności z ogarnięciem podstaw. Po kilkunastu minutach gry i pokonaniu kilku bossów, otrzymujemy możliwość wybudowania własnego miasta, które będzie służyło, jako główna baza. Jak w klasycznych Hirołsach, przyjdzie nam budować nowe budynki, rekrutować jednostki i wszystko to co już widzieliśmy i co lubimy! Rozgrywka została podzielona na dwie części. Pierwsza to eksploracja świata przy użyciu bohatera, zarządzanie jego ekwipunkiem, zbieranie surowców, przedmiotów, nowych zadań. Z kolei druga przenosi nas na wirtualne pole bitwy, dobrze znane z innych gier Heroes of the Might and Magic. Jednostki rozmieszczone są a heksagonalnej siatce, a każdy z uczestników kontroluje swoje jednostki w systemie turowym. Bardzo niewiele można spotkać darmowych gier strategicznych, które umożliwiają turową walkę! Co ciekawe, można zaprosić innego gracza, by pomógł nam w danej bitwie – jego jednostki i bohater będą widoczne podczas walki, a my możemy wskazywać mu pole/informacje, co do strategii w bitwie.

heroes_online_3

Dzięki temu, możemy zdecydowanie łatwiej pokonać niektórych przeciwników – w tym bossów. W grze znajdziemy mnóstwo osiągnięć, które są związane z naszymi postępami w grze – pamiętacie Duel of Champions z długą […]

Star Conflict recenzja

Symulatory kosmiczne to wciąż rzadkość, ale być może doczekaliśmy się gry, na którą tak długo czekaliśmy. Zostawcie na chwilę strategie i zobaczcie Star Conflict!

star_conflict_1

Star Conflict to najnowszy bezpłatny symulator, rozgrywający się w bezkresnych odmętach kosmosu. Za grę odpowiada studio Star Gem, które jest częścią Gaijin Entertainment, znane z doskonałej darmowej gry War Thunder. Po rejestracji i pobraniu klienta, czeka nas wybór jednej z trzech frakcji – Imperium, Federacja albo Jericho. W ramach każdej z frakcji istnieją jeszcze dwie pomniejsze, a każda posiada unikalne drzewo statków kosmicznych. Grając, będziemy odblokowywać kolejne statki, podobnie jak ma to miejsce w wypadku czołgów w World of Tanks. W grze istnieją trzy klasyfikacje obejmujące wszystkie dostępne statki kosmiczne; najlżejsze i najszybsze są Interceptory, potem uśrednione Myśliwce oraz powolne, ale niszczycielskie Fregaty. Niektóre z nich wyglądają naprawdę rewelacyjnie, co powinno zadowolić wszystkich fanów science-fiction i kosmicznej rozwałki.

star_conflict_3

W Star Conflict, na pierwszym planie, są mecze rozgrywane przez graczy, zgrupowanych w dwie rywalizujące drużyny. Wygrywają lepsi, czyli drużyna, która osiągnie, albo większą ilość punktów na mapie, albo wyeliminuje więcej graczy przeciwnika. Rozgrywka jest bardzo dynamiczna, a że jest to strzelanka-symulator, to przydaje się doświadczenie w tego typu produkcjach. Niejako szokiem jest brak grawitacji i zupełnie inne zachowanie statków, niżeli ma to miejsce z War Thunder czy World of Warplanes. Początkowo miałem potężne problemy z orientacją w przestrzeni, co kończyło się dla mnie tragicznie – jak dobrze, że to tylko gra! Stan nieważkości wpływa bardzo niekorzystnie na nasze zdolności strzeleckie, o czym przekonacie się już przy pierwszym kontakcie ze Star Conflict. Ponieważ fizyka lotu jest specyficzna, nauczymy się wykonywać skomplikowane manewry, które często zadecydują o strąceniu wroga – potencjał jest ogromny, ale na początku wygląda to marniutko. Z czasem powinno być jednak coraz lepiej […]

My Sunny Resort recenzja

Pod palmami, spędzimy wspaniale czas, jeśli organizatorzy zadbają o nasz komfort. Jeśli nie – biada nam! Zobaczmy, jak to jest po drugiej stronie – zapraszam na My Sunny Resort!

my_sunny_resort_3

Temat gry jest przyjemny, bo wakacyjny – będziemy budować i zarządzać ośrodkiem turystycznym, który jest ulokowany w pięknym i słonecznym rejonie świata. Gra nie wymaga pobrania, a możecie w nią zagrać po darmowej rejestracji, która zajmie wam dosłownie kilka sekund. Tak jak możecie się spodziewać, rozpoczynamy od rozbudowy infrastruktury naszego ośrodka, budując domek wypoczynkowy oraz bar przekąskowy. Samouczek przeprowadzi nas za rączkę przez pierwsze procesy, jakie czekają na nas w grze. I tak dowiemy się, że nie tylko budujemy, ale również obsługujemy turystów, w stylu Simsów – chwytamy jakiegoś i przenosimy np. do domu czy by coś zjadł. Pomysł nie głupi i daje nam zajęcie. Gra jest prosta w obsłudze i nie powinna nastręczać trudności, chociaż rzut oka na ilość opcji, sklepów, przedmiotów i możliwości rozwoju kurortów, może przestraszyć początkujących. Nie martwcie się jednak, bo My Sunny Resort jest po polsku – to naprawdę pomaga. Za wykupienie danego przedmiotu/czegokolwiek dostajemy punkty doświadczenia, podobnie, jak za podlewanie kwiatów i inne czynności. Punkty doświadczenia powodują awans na wyższe poziomy doświadczenia, co skutkuje dostępem do nowych przedmiotów i budynków.

my_sunny_resort_2

My Sunny Resort jest kolorowa, może nie pełnoekranowa – akcja rozgrywka się w wycentrowanym okienku – ale ma lekki i relaksujący klimat. Towarzysząca nam w grze muzyka jeszcze pogłębia ten efekt, dlatego przyjemnie jest w nią zagrać i pomyśleć o zbliżających wakacjach. Z tego miejsca chciałem pozdrowić Jarosława Kuźniara, który zainspirował moje przyszłe wakacje – jak ktoś chętny, niech sprawdzi #SekretyKuźniara na twitterze lub memy na ten temat…

Firma Upjers uraczyła nas wieloma niebyt udanymi grami, ale od jakiegoś czasu wydaje porządne i całkiem przyjemne gry […]

Shards of War recenzja

Shards of War to świeżutka strategia do bezpłatnego pobrania typu MOBA, która nastawiona jest na dynamiczny i niezrównany PvP.

shards_of_war_1

Strategie Free to Play to nie tylko powtarzalne do bólu przeglądarkowe gry w rodzaju – stwórz miasto, zbieraj surowce i wyhoduj armię. Są także oparte o klienta gry strategiczne MOBA, takie jak League of Legends, Smite czy Infinite Crisis. Na całe szczęście dla wszystkich graczy! Jak to zwykle bywa w tego typu grach, spodziewajcie się rozgrywki niemal całkowicie zdominowanej przez PvP, czyli wielką młóckę pomiędzy graczami. Na pierwszym planie są dwie drużyny, a każda składająca się z 5 graczy. Polem bitwy jest obszar baz chronionych przez wieżyczki, między którymi istnieje pewien obszar „ziemi niczyjej” – drużyny uparcie rywalizują (walczą) z komputerowymi jednostkami i innymi graczami. Zwycięzcą jest ten, kto rozwali bazę przeciwnika w peżynę. Proste? Głównie w teorii, bo w praktyce, wszystko zależy od poziomu umiejętności każdego z partycypantów rozgrywki. Rozwalenie bazy kończy całą zabawę, ale zanim to nastąpi, gracze zdążą wzmocnić swoich bohaterów przez awans za punkty doświadczenia czy zdobycie przedmiotów. Tak mniej więcej wyglądają standardy.

shards_of_war_2

Czym Shards of War różni się od reszty tego gatunku? Na pewno jest jedną z nielicznych gier, która oferuje zmienione i oryginalne sterowanie. Grając, możecie się przekonać, że sterowanie odbywa się za pomocą przycisków AWSD i myszki, którą celujemy i strzelamy. Jest to spora zmiana, bo zazwyczaj większość kontroli opiera się na myszce i przyciskach numerycznych, za to Shards of War może przypominać strzelankę. Szczególnie, że nie zawsze udaje nam się trafić w cel i nie odbywa się to automatycznie – należy cały czas kontrolować celowanie, szczególnie przy limitowanym zasięgu broni. Kolejna sprawa to futurystyczny świat, w jakim odbywa się rozgrywka – uczestnikami są tzw Sentinele (nie, nie te z X-manów). […]