My Free Zoo recenzja

My Free Zoo przenosi nas w klimaty zarządzania własnym zoo. Specyficzny to biznes, bo nie tylko chodzi o kupowanie nowych lokatorów zoo, ale także dbanie o zadowolenie odwiedzających. My Free Zoo jest dostępna za darmo w przeglądarce.

my_free_zoo_1

Za My Free Zoo odpowiedzialni są deweloperzy ze studia Upjers, które popełniło sporo słabszych strategii online i kilka fajniejszych, jak My Little Farmies. Przejmujemy zoo w trudnym momencie, bo znajduje się na skraju bankructwa. Tylko sprawny i rozsądny menadżer i strateg, jest w stanie wyprowadzić na prostą ten zwierzęcy biznes. Standardowo zaczynamy od samouczka, który prowadzi nas przez arkana podstaw rozgrywki. Zaczynamy od dodania nowych wybiegów i zakupu dodatkowych zwierząt, bo to, co zastaniemy wygląda nader skromnie. Nie nastawiajcie się na zakup egzotycznych zwierzaków, bo zaczynamy zakupy od zająców, świń czy owiec – dopiero w miarę postępu w grze, możemy zakupić bardziej wymyślne stworzenia. Czeka na nas ponad setka różnych zwierząt, zarówno lądowych, jak i morskich. Oprócz zwierząt, zoo składa się także z obiektów użytkowych, niezbędnych dla komfortu odwiedzających. Zakupimy stoiska z pamiątkami, z jedzeniem, czy postawimy latrynę w odpowiednim do tego miejscu. Nie można zapominać także o kwiatach, drzewach i wszystkich innych dodatkach, które upiększą nasze wspaniałe zoo. Muszę przyznać, że My Free Zoo jest bardzo rozbudowana i oferuje mnóstwo, praktycznie wszystkiego – dodatki, zwierzęta, drzewa, wybiegi etc. Na szczęście interfejs jest na tyle dobrze zaprojektowany, że bez problemu połapiemy się, co gdzie jest. Jeśli nie od razu, to na pewno, po jakimś czasie.

my_free_zoo_2

Początkowo, naszego zoo, nie odwiedzi zbyt wielu odwiedzających. Jednak, te pierwsze kilka osób, pokaże braki w wyposażeniu zoo. Nad głowami odwiedzających, pojawią się chmurki, w których znajdziemy różne podpowiedzi. Jedni będą szukać toalety, inni kwiatków, jeszcze inni jedzenia, czy pamiątek. Każdy odwiedzający wyrabia sobie opinię na temat naszego zoo, co możemy zobaczyć w statystykach My Free Zoo. Generalnie, im bardziej zadowoleni ludzie, tym lepiej dla naszego biznesu. Podobnie, jak w innych grach strategicznych online, kluczowe jest stworzenie coraz więcej zarabiającego interesu. Wszystkie zyski pompujemy w kolejne inwestycje, które zwiększą zyski etc. – chodzi o rozwój. Gra opiera się na dwóch walutach, Zoodolarach (zwykła waluta) i diamentach (waluta premium). Ponieważ gry strategiczne online, żerują na cierpliwości graczy, My Free Zoo oferuje drogę na skróty. Czy warto czy nie, zdecydujcie jednak sami.

my_free_zoo_3

Ostatnią kwestią jest oprawa audiowizualna My Free Zoo. Widać wyraźnie podobieństwo do innego dzieła Upjers, gry My Little Farmies, ale nie widzę w tym nic złego. Obie strategie są przyjemne dla oka, choć nie jest to szczyt możliwości przeglądarek. Ważne, że otoczenie i gra sprawia żywe wrażenie. Może nie takie, jak Anno Online, ale wciąż wystarczająco dobre, by ją pochwalić. Może w końcu Upjers będzie wydawało lepsze gry, bo trudno jest mi zapomnieć o ich fatalnej Rakard Kingdoms.

Grafika
Dźwięk
Grywalność
Mikropłatności

ocena_4_recenzja_gnt

Zalety
Czysty relaks
Barwna grafika
Niezłe spolszczenie
Bardzo rozbudowana

Wady
Może nie koniecznie dla wszystkich…

 

Werdykt
My Free Zoo budzi ciepłe odczucia, choć jest strategią nastawioną na ekonomię. Nie znajdziemy w niej ani bitew, ani ostrej rywalizacji PvP – rozwijanie zoo to raczej pacyfistyczne, Greenpeace’owe klimaty. Mam nadzieje, że studio Upjers weźmie się w garść i zacznie wydawać zdecydowanie lepsze gry. Właśnie My Free Zoo i My Little Farmies budzą moją nadzieję. Gra nie wymaga pobierania i jest dostępna bezpłatnie w przeglądarce.

 

Wasza ocena
[Głosów:0    Średnia:0/5]

 

My Free Zoo recenzja dnia 7 marca 2014 ocena 4.0 of 5

komentarze

Przeczytaj inne:
skill_3
S.K.I.L.L.: Special Force 2 recenzja

Może macie ochotę odsapnąć trochę od gier strategicznych? Jeśli jesteście jak najbardziej na tak, zapraszam na bezpłatną strzelankę online S.K.I.L.L.:...

Zamknij