Shards of War recenzja

Shards of War to świeżutka strategia do bezpłatnego pobrania typu MOBA, która nastawiona jest na dynamiczny i niezrównany PvP.

shards_of_war_1

Strategie Free to Play to nie tylko powtarzalne do bólu przeglądarkowe gry w rodzaju – stwórz miasto, zbieraj surowce i wyhoduj armię. Są także oparte o klienta gry strategiczne MOBA, takie jak League of Legends, Smite czy Infinite Crisis. Na całe szczęście dla wszystkich graczy! Jak to zwykle bywa w tego typu grach, spodziewajcie się rozgrywki niemal całkowicie zdominowanej przez PvP, czyli wielką młóckę pomiędzy graczami. Na pierwszym planie są dwie drużyny, a każda składająca się z 5 graczy. Polem bitwy jest obszar baz chronionych przez wieżyczki, między którymi istnieje pewien obszar „ziemi niczyjej” – drużyny uparcie rywalizują (walczą) z komputerowymi jednostkami i innymi graczami. Zwycięzcą jest ten, kto rozwali bazę przeciwnika w peżynę. Proste? Głównie w teorii, bo w praktyce, wszystko zależy od poziomu umiejętności każdego z partycypantów rozgrywki. Rozwalenie bazy kończy całą zabawę, ale zanim to nastąpi, gracze zdążą wzmocnić swoich bohaterów przez awans za punkty doświadczenia czy zdobycie przedmiotów. Tak mniej więcej wyglądają standardy.

shards_of_war_2

Czym Shards of War różni się od reszty tego gatunku? Na pewno jest jedną z nielicznych gier, która oferuje zmienione i oryginalne sterowanie. Grając, możecie się przekonać, że sterowanie odbywa się za pomocą przycisków AWSD i myszki, którą celujemy i strzelamy. Jest to spora zmiana, bo zazwyczaj większość kontroli opiera się na myszce i przyciskach numerycznych, za to Shards of War może przypominać strzelankę. Szczególnie, że nie zawsze udaje nam się trafić w cel i nie odbywa się to automatycznie – należy cały czas kontrolować celowanie, szczególnie przy limitowanym zasięgu broni. Kolejna sprawa to futurystyczny świat, w jakim odbywa się rozgrywka – uczestnikami są tzw Sentinele (nie, nie te z X-manów). W praktyce są to zróżnicowani pod wieloma względami najemnicy, którzy mają określone na polu bitwy. Creepsy z kolei to latające drony. Bigpoint wprowadził interesującą rzecz, że co jakiś czas podnoszony jest poziom całej drużyny, a więc każdy z graczy pracuje dla korzyści ogółu.

shards_of_war_3

Poza tym, postać ma podwyższone poziomy, ale możemy wybierać jedną z kilku zdolności, które wpływają na całą drużynę. Przykłady Sentineli? Chyba najbardziej kozacko, wygląda Vulcan, mający zamiast dłoni, wielolufowe działko – jego rola to masakrowanie wrogów przy pomocy tej zabaweczki. Innym jest zwinny wojownik-zabójca, specjalista do walki wręcz Cobra, który specjalizuje się w zadawaniu obrażeń w zwarciu. Postaci do wyboru jest trochę, chociaż niezbyt wiele, jak na tego typu grę. W Smite mamy do wyboru kilkudziesięciu, a tutaj ledwo 12 stu – naturalnie z czasem, sytuacja się powinna zmieniać. Pojawiają się w grze także i mikropłatności, ale nie odbiegają one bardzo od przyjętych norm. Jeśli graliście już w MOBA, nie będziecie specjalnie zaskoczeni tym co zastaniecie.

Grafika
Dźwięk
Grywalność
Mikropłatności

ocena_5_recenzja_gnt

Zalety
Strategia MOBA, ale i ma coś ze strzelanki
Przystępna i prosta
Niewielki klient gry
Totalne PvP
Polska wersja językowa

Wady
Nie każdy lubi MOBA

 

Werdykt
Bigpoint wydał tym razem bardzo interesującą grę, którą od razu mogę zaliczyć do najlepszych, jakie kiedykolwiek wydał ten deweloper gier Free to Play. Gra jest przystępna i nie wydaje mi się, by ktokolwiek miał z nią problemy, a dodatkową zaletą jest polska wersja językowa. Podczas rozgrywki, można odnieść wrażenie, że zaczerpnięto trochę ze strzelanek, dlatego gra się bardzo dobrze. Shards of War jest strategią do pobrania wartą polecenia – zagrajcie!

 

Nasza ocena

 

Shards of War recenzja dnia 16 października 2014 rated 5.0 of 5

komentarze

Przeczytaj inne:
romadoria_2
Romadoria recenzja

Romadoria to kolejna strategia przeglądarkowa stworzona przez firmę Looki, po dość popularnej Desert Operations. Jest też do niej bardzo zbliżona,...

Zamknij